Zaproszenie do udziału w Kongresie Psychologii Sportu – Natalia Czerwonka

Lubię ten moment na treningu kiedy układam sobie wszystko w głowie i robię w niej porządek. Już 6-7 marca wezmę udział w Kongresie Psychologii Sportu w Warszawie. Biegnąc zastanawiałam się jak ważna jest psychologia w sporcie i śmiało mogę stwierdzić oraz rozłożyć to nawet na procenty.  Przedstawia się to dla mnie następująco 50%  trening, 50%  „głowa”. Wielu z Was spytają się dlaczego tak? A mianowicie dlatego, że zawodnik może być wytrenowany na 110% ale niestety przegra wyścig, zawody już przed startem jeśli jego psychika nie będzie na to  gotowa.

Troszkę śmiać mi się chce z tego co piszę bo jestem typem zawodnika, który uwielbia trenować i ciężko mi było nauczyć się tego, iż dzień wolny od trening jest tak samo ważny jak najmocniejszy wysiłek. Bo to właśnie w ten dzień nie tylko nasze mięśnie mają się zregenerować, ale również umysł. Często zawodnicy trenują za dużo i jestem w stanie stwierdzić, że robimy to po to aby poczuć się lepiej psychicznie, dowartościować i zaspokoić swoją „głowę”.

Kiedy zaczęłam trenować miałam 10 lat. Wydaje mi się, że przeszłam wszystkie momenty związane z psychologią sportu choć wiele jeszcze przede mną. Zacznę od tego jak byłam najmłodsza i nerwy za każdym razem brały górę: płacz, biegunka, problemy z zaśnięciem dzień przed zawodami to tylko niektóre przykłady. Bardzo długo uczyłam się zwalczać i przezwyciężać te lęki. Następne zagadnienie jakie pamiętam związane jest z moimi rodzicami, a dokładniej tatą.

Tak – mając 11 lat obiecałam swojemu tacie, że zdobędę medal olimpijski choć klasy sportowej, a tym bardziej łyżwiarskiej nikt wtedy nie planował. I w czym tu problem, tak? A mianowicie w  tym, iż będąc małą dziewczynką nie wyobrażałam sobie zawodów, na których nie będzie taty. Myślę, że bardziej stresowałam się jego reakcją niż swoimi emocjami. Dojrzałam – kolejny długi proces, do którego potrzebowałam dużo czasu. Robię to co kocham i robię to wyłącznie dla siebie, a nie  „wszystkich dookoła” . Ciężko pracuję i spełniam swoje marzenia. Na drodze młodego zawodnika bardzo ważni są pierwsi trenerzy! I tak samo ważni są później. Nie rzadko zdania : „świetna robota”, „możesz to zrobić” są dużo ważniejsze, niż sam proces treningowy. Sportowcy bardzo selektywnie wybierają ludzi z swojego najbliższego otoczenia i wykluczają tych, którzy negatywnie wpływają na ich myśli czy samopoczucie. Mam to szczęście w swoim życiu oraz karierze sportowej, że spotkałam człowieka  – trenera który uświadomił mi że potrafię jeździć na łyżwach i mogę, i potrafię zdobywać medale, stawać na podium.

Czasami mamy do czynienia z bardzo dobrymi trenerami, którzy niestety niweczą swoją pracę i nie tylko swoją bo i zawodników, złym podejściem psychologicznym. I w tym tkwi cały sukces – trzeba być dobrym trenerem i psychologiem. Niestety w polskim sporcie za mało jest pracy sportowców z psychologami co również przeżyłam na własnej skórze. Igrzyska Olimpijskie Vancouver to był dla nas wstrząs i bagaż doświadczeń, które musiałyśmy udźwignąć same. Czy po tym jak nie odebrałam medalu  (bo byłam rezerwową) ktoś się zajął moim problemem? Oczywiście, że nie. A powiem szczerze – pomoc psychologa była potrzebna.

I tu znowu zabrało mi to rok, aby przezwyciężyć ten problem. Na szczęście za każdym razem daję sobie radę zmagać się ze swoimi lękami. Nie muszę daleko szukać następnego przykładu. Od wypadku na rowerze minęło już ponad pół roku. Wsiadłam na dwa koła i jeżdżę, z czego niezmiernie się cieszą. Ludzie często pytają „czy się nie boję?”, „czy nie mam lęku?”. Czy ktoś powinien teraz nad tym ze mną pracować?? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi. Na razie bez.

Jedno jest pewne każdy trener, z którym miałam do czynienia wniósł cząstkę do mojej drogi sportowej i każdemu za to dziękuję. Czy każdy był dobrym psychologiem? Myślę, że nie. Ale to również była dla mnie lekcja i kolejne doświadczenia. Od każdego człowieka, z którym pracuję staram się wyciągać to co najlepsze. I tak moim zdaniem każdy trener powinien być znakomitym psychologiem, bo niestety dobrych psychologów sportu w polskim sporcie jest jak na lekarstwo.

I tu chciałabym Państwa serdecznie zaprosić na KONGRES PSYCHOLOGII SPORTU, który odbędzie się 6-7 MARCA W WARSZAWIE W CENTRUM OLIMPIJSKIM.

Natalia Czerwonka